Romantyczność

Słuchaj dzieweczko!
- Ona nie słucha -
To dzień biały! to miasteczko!
Przy tobie nie ma żywego ducha.
Co tam wkoło siebie chwytasz?
Kogo wołasz, z kim się witasz?
- Ona nie słucha. -

To jak martwa opoka
Nie zwróci w stronę oka
To strzela wkoło oczyma,
To się łzami zaleje;
Coś niby chwyta, coś niby trzyma;
Rozpłacze się i zaśmieje.

Taka to owieczka, piękna i pobożna
Z blaskiem księżyca i otokiem chwały.
Ona nie wie co to pochwały,
jest grzeczna bo układna.

Komentarze

O Polsko moja! tyś pierwsza światu…

O Polsko moja! tyś pierwsza światu
Otwarła duchem tajemnic wrota,
Czeluść, co błyszczy święta i złota,
Królestwo potęg i majestatu.

[I w] tobie widać bijące serca,
Zjawisk ci widać otwarte łona,
A ty jak orzeł w duchy wpatrzona,
W stronę prawdziwą stworzeń kobierca,
Widzisz, jak silna dłoń robotnika
Napina postaw, wiąże tkaninę,
Złotą i srebrną nicią przemyka,
Wieki sprowadza w jedną godzinę.

Nie zna przypadku ani humoru,
Ani się cofa, ani kołysze -
Według jednego Chrystusa wzoru
Wszystko na ziemi wiąże i pisze.

Raduj się, Polsko! Tobie słodycze
wiedzy i Mądrość, i moc przychodzi -
Anioł twój patrzy w Boga oblicze,
W Bogu pracuje, z miłości rodzi
Tą siłą, którą skrą jest przed Panem,
Zaledwo w duchów świecie zjawiona…
On tu widzialnym tryska wulkanem,
Świat w piorunowe ciska ramiona.

Komentarze

Proroctwo

Kiedy róża stanie złączona z kamieniem,
A nad nimi się dąb zakołysze:
Cała emigracja zagore płomieniem
I o paszport do Boga napisze.

I wstanie jako człowiek, i mocarze zatrwoży,
I wywróci oddechem bezbożne;
Sam Pan Bóg wyda paszport, Chrystus słońce położy,
A Duch-piorunem nam da podrożnę.

I szable się zapalą, zasłonecznią się znaki,
Serca wszystkie jak lampy zagorą,
Jak miesiące zabłyszczą nasze biedne chodaki,
Jak w pioruny nas łachmany ubiorą.

I polecą zwiastować Polszcze niebieskie ptaki,
Że idziemy jak chłopki z kijami:
A żelazni rycerze i brązowe rumaki,
Nim zobaczą - już pierzchną przed nami.

Prędzejże, Panie Boże, Twym ognistym ramieniem
Łam, a przemóż cielesne opory!
Niechaj róża zakwitnie połączona z kamieniem,
Niech dąb Bogiem zabłyśnie spod kory! *

Bo nie prędzej to będzie, aż się to wszystko stanie,
Co w poety ogniło się słowie,
Aż z duchów będzie chmura, a w tej chmurze błyskanie,
A w błyskaniu, jak Chrystusy, wodzowie.

*Bóg działa w każdym stworzeniu umiłowanym przez Siebie.

Komentarze

Pieśń I

Piękny to widok Czertomeliku,
Sto wysp przerżnęły Dniepru strumieniu,
Brzoza się kąpie w każdym strumyku,
Słychać szum trzciny, słowika pienie.
A kiedy wiosną wezbrane wody
Zaleją wszystkie wyspy dokoła,
Jeszcze nad wodą widać drzew czoła,
Jakby rusałek cudne ogrody,
Gałązką mącą wodne błękity.
I jeszcze słowik w gałązkach śpiewa,
I szumią brzozy, lecz nad ich szczyty
Wznosi się fala i nikną drzewa.
Dziko Dniepr szumi, gdy w jego łonie
Sto wysp zielonych wiosną zatonie.

(…)

Komentarze

Gdy noc głęboka wszystko uspi i oniemi…

Gdy noc głęboka wszystko uspi i oniemi,
Ja ku niebu podniósłszy ducha i słuchanie,
Z rękami wzniesionymi na słońca spotkanie
Lecę - bym był oświecon ogniami złotemi.

Pode mną noc i smutek - albo sen na ziemi,
A tam już gdzieś nad Polską świeci zorza pręga,
I chłopak swoje woły do pługa zaprzęga,
Modli się. - Ja się modlę z niemi i nad niemi.

Tysiące gwiazd nade mną na błękitach świeci,
Czasem ta, w którą oczy głęboko utopię,
Zerwie się i do Polski jak anioł poleci;

Wtenczas we mnie ta wiara - co w litewskim chłopie,
Że modlitwa w niebiosach tak jak anioł kopie,
A czasem ziarno ducha wrzuci i zanieci.

Komentarze

Wierzę

Wierzę w Boga Ojca wszechmogącego
Ojca naszego,
Przez któregom jest duch zrodzony,
Twórczością i wolą udarowany,
Abym się objawił światłością.

Wierzę w Chrystusa Pana,
Słowo świata całego,
Który wszelką sprawę czyni,
Żywot ku Ojcu prowadzi,
A urodził się z Dziewicy
Przez natchnienie Ducha Świętego
Za śćmieniem się ludzkiej natury.
I rozpięty był na krzyżu;
Trzy dni dni przetrwał w łonie ziemi,
A po trzech dniach zmartwychwstał
I niesion jest z ciałem w obłoki,
Skąd przyjdzie rządzić Królestwo Boże.

Wierzę w Ducha Świętego,
Trzecią Świętej Trójcy osobę,
Nieśmiertelną i wszechmocną,
Z Ojca i Syna urodzoną,
Równą Ojcu i Synowi,
Przez którąm jest napełnion świętością.

Wierzę w święty Kościół powszechny,
I w najwyższego Ducha pasterstwo;
Wierzę w świętych Duchów związek,
Widzialnych i niewidzialnych -
Wierzę w świata przemienienie,
W ostateczne zmartwychwstanie
Ciała wszelkiego na ziemi.
W Królestwo Boże widzialne
Przychodzące z przemienieniem
Natury naszej cielesnej,
Z przełamaniem grzechu wszelkiego -
Wierzę. I w żywot wieczny. - Amen.

Komentarze

Córka Cerery

Przez miedzę, która podobna do szlaków
Różnych kolorów, między złotym kłosem
Tyś szła, owieczka, białością i losem
Podobna owcy śród kłosów i maków.

Wtem Pluton, ogniem wylatuje z krzaków,
Porwał cię w ręce i uniósł do piekła,
Córka Cerery - a tyś nic nie rzekła;
Weselił cię gwałt i wrzask nocnych ptaków.

Jakaż cię teraz cudotwórcza siła
Porwie i znowu cudownie przemieni
W córkę święcącą kłosów i promieni,

Kiedy ty piekłu jak miesiąc świeciła
I tam, gdzie ludzie jadem żywieni,
Tyś nie umarła - lecz jadła i żyła!

Patrząc w twe oczy i w księgę twych losów,
Pojąłem, czemu Pluton niegdyś chwycił
I żądze swoje ogniste nasycił
Córką Cerery - onej bożki kłosów.

Wieńczoną makiem, ludy cię połosów
Królową swoją piekielną uczuły,
Płacz cię nie zabił - jady nie otruły,
Ogień się nie jął twoich zimnych włosów.

Pluton cię kochał, boś mu w dom książęcy
Zarażonej miłości nie wniosła
A nad ogień go nie kochałaś więcej,

Więc ci zaufał i użył za posła.
A matce oddał cię na sześć miesięcy
Abyś piekielne w domu jajo zaniosła…

Komentarze

Prowadził mnie na bardzo ciemne wężowisko…

Prowadził mnie na bardzo ciemne wężowisko
I rzekł: “To miejsce było proroka kołyską,
Proroka… o którym już dziś nie gada sława;
Ta w błotach wyspa… wyspą jest i zwie się Jawa,
A ten człowiek, który był wierny lokaj pański,
Od wyspy był nazwany w proroctwie Jawański…”

Tu mi wydobył starą i żółtą kronikę
W skórze cielęcej… i żab głośną harmonikę
Uciszywszy… bo ducha miał moc i potęgę
Mojżeszową… otworzył zapyloną księgę
I czytał…

Komentarze

I wstał Anheli z grobu za nim wszystkie duchy…

I wstał Anheli z grobu - za nim wszystkie duchy,
Szaman, Eloe… ciała ćma z grobów wstawała
I wszystkie brały dawno porzucone ciała.

A Sybir był zaćmiony jakby zawieruchy
Ciemnymi i powietrze się ciągle mięszało,
I chmury szły, i grady błyskały, i grzmiało.

Wstaliśmy i ku Polszcze szli - a na cmentarzu
Zatrzymał Szaman ową straszną duchów zgraję
I spytał głośno: “Kogo z mogilnych nie staje?”

A wszyscy byli; - straszny i zimny grabarzu
Śmierci, gdzież jest twój oścień, gdzie zwycięstwo twoje?
Wszyscyśmy byli - i krwi naszej poszły zdroje.

Komentarze

Nastał, mój miły, wiek Eschylesowy…

Nastał, mój miły, wiek Eschylesowy:
Poemata się rodzą wielkie, ciemne,
Na skrzydłach złotych straszne bogów głowy
Jak Samuele wychodzą podziemne.
Ale nie widzi, kto w duchu nie nowy
Albo kto serce ma w sobie nikczemne,
Taki nie słyszy ech spiewanych w niebie,
Ale ma swoje wieszcze - podług siebie.

Ci jemu niosą, jeśli się rozwściekli,
Słowa, przez które wściekłość swą wyleje,
Lub będą przed nim ludzkość biczem siekli
I szkalowali potąd ludzkie dzieje,
Aż się ów człowiek cały na kształt Hekli
Rozgoni błotem i w sobie rozgrzeje,
Słowami pieśni wzniesion jak gadzina,
Że gwizdem głośniej nad innych przeklina.

Takim (o miły, a mojego losu Świadomy!)
takim zamknijmy na kłódki
Usta; - a cierpią… to nie dajmy głosu,
Aż w moc przetrawią w sobie swoje smutki
Wtenczas to i z nich spodziewać się kłosu,
W którym ziarn pełność, a wąs będzie krótki.
Trzeźwych mieć będziem buntowników w carstwie
Z tych, co pogardzą pijaństwem - w rytmiarstwie.

Komentarze

« Previous entries